Zbroja dr. Gotabora

Nasze projekty, pomysły, itd odnośnie robienia zbroi, oraz reszty osprzętu.

Moderator: KEDIN

Re: Zbroja dr. Gotabora

Postprzez Arakh Ha'an » 21 Paź 2016, 01:53

Pora wreszcie wykończyć ten kubeł. Sterczy od pewnego czasu samotny na półce i gapi się na mnie pustymi ślepiami, szczerząc zęby...

Zastanawiam się, jak poradzić sobie z drobną naprawą układu elektrycznego, ale powinno się to w końcu jakoś udać; do pełni szczęścia (tj. rozpoczęcia właściwego wykańczania) brakuje mi jeszcze tylko szybki wizjera. Jakieś sugestie (więcej niż jedna możliwość - folię przyciemniającą szyby samochodowe znam, są jakieś sensowne alternatywy)?
MMCC #2003

Mando'ad draar digu.
Ciekaw jestem, kogo następnego w taki sposób wyrzucicie.
Arakh Ha'an
a.k.a. Carnifex sum
Były Członek
Awatar użytkownika
Twierdza: Keld`netrgalaar, Keld`kebmeshgidal
Posty: 633

Re: Zbroja dr. Gotabora

Postprzez Araxuss » 21 Paź 2016, 02:09

_
Ostatnio edytowany przez Araxuss, 09 Lis 2017, 21:02, edytowano w sumie 1 raz
Araxuss
Były Członek
Posty: 1868

Re: Zbroja dr. Gotabora

Postprzez Arakh Ha'an » 12 Lis 2016, 06:15

Dni mijają, a kubeł na szafie wciąż szczerzy czarne zębiska, cierpliwie czekając na swoją kolej...
Ostatnio nie mam niestety zbyt wiele czasu na zbroję; ponadto napotkałem problem ze źródłem prądu, jakie zainstalowałem "na pokładzie" kopuły - pakietem płaskich LiPo; albo coś się wyczerpało, albo wewnątrz pakietu puściło kilka mocowań, trudno powiedzieć.
Elementów do skończenia w hełmie pozostaje wciąż dużo, i musiałem podjąć jakąś kluczową decyzję, co dalej...

Uznałem, że póki co (żeby wreszcie coś z tego hełmu ukończyć, a poza tym podbudować się trochę psychicznie - jak będzie już widoczny jakiś w miarę satysfakcjonujący i końcowy zarazem rezultat pracy, to reszta pójdzie z górki ;) ) hełm ukończę tak, jak jest, tj. jeszcze bez dalmierza, bez montażu układu elektrycznego nawiewu i naprawy źródła zasilania. Dalmierz i tak jest demontowalny, nie powinno więc być żadnych problemów, żeby go później dołączyć ;) Instalacja elektryczna zaś będzie potem wdzięcznym tematem do tego tzw. "tinkering", poprawiania, grzebania itp. (zwłaszcza, że wcale nie jest skomplikowana).

Nawiązując do sugestii Vasska dotyczącej uszu - uzupełniłem szczeliny klejem do luster (wyjątkowo dobra spoina, twarda, wytrzymała i nieźle obrabialna), wyprofilowałem górę uszu oraz dokleiłem parę elementów pogrubiających ich kształt. Nie są to zwykłe elementy - to zużyte już części prototypowe (modelowe) demonstrujące konstrukcję takiego pewnego sztucznego satelity... :D (w ten sposób hełm nabrał indywidualnego i zarazem historycznego charakteru).

Ucho lewe:
Image

Ucho prawe:
Image

Wszystko jest upaprane tym klejem do luster, jednak te "bazgroły" będą łatwe do usunięcia - po wyschnięciu wszystko idzie do zeszlifowania/skrobania. W dolnej części uszu widoczne gniazda na wentylatory. Przy okazji dokleiłem również osłony bocznych świateł przy krawędziach wizjera- one również są pochodzenia satelitarnego. Wyzierająca z tyłu prawego ucha plastikowa rurka to schowek na kable dalmierza, gdy dalmierz nie jest zamontowany - oczywiście będzie pomalowana :P

Zastanawiam się nad kolorami tych wystających części uszu - większość hełmu będzie czarna, wizjer biały ("czacha"), zaś środki uszu - może albo również białe (czyli w zasadzie tak, jak jest teraz), albo szare lub stalowe?


Przy okazji postanowiłem, że przymierzę się do zastąpienia przy pasie zestawu czerwonych "potionów" (który, choć fajnie wyglądający, to jednak średnio wytrzymały w noszeniu) czymś innym - najpewniej będzie to sznur (który w tym temacie już się pojawił przy okazji dyskusji o tym, czy w SW są szubienice :P ) oraz kajdany stylizowane na wykonane z grubej stali - coś podobnego było bodajże na pierwszym trailerze Łotra 1; wiem, że to w sumie niezwykłe, że łowca nagród może taszczyć swą zdobycz w stanie żywym, ale skoro u Merksów można, to dlaczego i nie tu... ;)
MMCC #2003

Mando'ad draar digu.
Ciekaw jestem, kogo następnego w taki sposób wyrzucicie.
Arakh Ha'an
a.k.a. Carnifex sum
Były Członek
Awatar użytkownika
Twierdza: Keld`netrgalaar, Keld`kebmeshgidal
Posty: 633

Re: Zbroja dr. Gotabora

Postprzez Vassk » 12 Lis 2016, 16:28

No uszy niby lepiej, ale klej do luster zamiast super glue i szpachlówki? Ciekawe...
Ta plastikowa słomka za uchem też kompletnie mnie nie przekonuje, za miękkie to i delikatne na element hełmu, no ale oby Ci się to sprawdziło. Szkoda by było, gdyby hełm Ci się rozpadł podczas troopingu ;P
Vassk
a.k.a. Nev Vassk'ar
Były Członek
Awatar użytkownika
Twierdza: Keld`netrachoruk
Posty: 793

Re: Zbroja dr. Gotabora

Postprzez Arakh Ha'an » 13 Lis 2016, 00:25

Szpachlówka i tak będzie ;) Przynajmniej na kopułę. Nierówności, które pozostaną na powierzchni kleju do luster, również będą szpachlowane. Klej do luster szpachli zastąpić nie zdoła, głównie ze względu na zbyt dużą lepkość i wiązkość tego pierwszego (co utrudnia pożądaną aplikację na powierzchnię klejoną).

Ta plastikowa słomka za uchem też kompletnie mnie nie przekonuje, za miękkie to i delikatne na element hełmu, no ale oby Ci się to sprawdziło.

Mnie też nie przekonuje :P Wygląda idiotycznie. Ale! Całe szczęście nie przenosi absolutnie żadnych istotnych obciążeń, jej funkcja to jedynie "pochwa" na luźno zwisające kable osprzętu dalmierza - rureczka jest po prostu trywialnie przyklejona na klej do luster do tyłu ucha. Jak nie puści klej, to nie odpadnie :P
MMCC #2003

Mando'ad draar digu.
Ciekaw jestem, kogo następnego w taki sposób wyrzucicie.
Arakh Ha'an
a.k.a. Carnifex sum
Były Członek
Awatar użytkownika
Twierdza: Keld`netrgalaar, Keld`kebmeshgidal
Posty: 633

Re: Zbroja dr. Gotabora

Postprzez Arakh Ha'an » 21 Lis 2016, 04:57

Szpachlowanie czas zacząć (wreszcie) - pierwsza warstwa. Czerep nabiera kształtu czerepu (kopuły). Szpachla, której użyłem, jest z włóknem szklanym - jej właściwości fizyczne średnio nadawały się do wypełnienia małych ubytków i krawędzi, stąd ponownie użyłem - cytując Wandę Rutkiewicz - "rewelacji ostatnich czasów", czyli mojego kleju do luster :P Poprzednie spoiny wykonane przy jego pomocy bardzo ładne zaschły przy zachowaniu szczątkowej elastyczności, co dobrze wróży w przypadku ew. udarów, jakie miałaby przenieść konstrukcja hełmu; dają się one również łatwo obrabiać przez skrawanie i szlifowanie.

Przy okazji pokryłem 98% spoin konstrukcyjnych hełmu (połączenia pysk-poliki, kopuła-pysk itd.) od wewnątrz taśmą aluminiową wzmacnianą materiałem - z dwóch powodów: po pierwsze - zwiększenie pojemności cieplnej spoin termoglutowych (a więc więcej ciepła będzie potrzebne, by spoinę podgrzać) oraz zwiększenie refleksyjności spoin (część ciepła będzie odbijana przez aluminium). Wszystko oczywiście po to, by zwiększyć wytrzymałość termiczną spoin termoglutowych, by te nie puściły w upale / na skutek nagrzania przez łepek Vode noszącego hełm.

Image
Ostatnio edytowany przez Arakh Ha'an, 04 Gru 2016, 03:20, edytowano w sumie 1 raz
MMCC #2003

Mando'ad draar digu.
Ciekaw jestem, kogo następnego w taki sposób wyrzucicie.
Arakh Ha'an
a.k.a. Carnifex sum
Były Członek
Awatar użytkownika
Twierdza: Keld`netrgalaar, Keld`kebmeshgidal
Posty: 633

Re: Zbroja dr. Gotabora

Postprzez Arakh Ha'an » 04 Gru 2016, 03:19

Dwa szlifowania i trzy warstwy spoiwa później (mam nadzieję, że trzecia to już ostatnia) - łepek schnie. Zostało jeszcze ok. 45 h do pełnego stwardnienia trzeciej warstwy, potem szlifowanie, malowanie podkładem, malowanie kolorami docelowymi, dołożenie wizjera oraz mocowań na głowę "nosiciela".

Przymierzałem go dzisiaj, i nosi się go nader wygodnie (mimo ograniczonego pola widzenia przez wizjer typu katowskiego). Po dołożeniu mocowań na głowę wenątrz kopuły powinno być jeszcze wygodniej.

Image
MMCC #2003

Mando'ad draar digu.
Ciekaw jestem, kogo następnego w taki sposób wyrzucicie.
Arakh Ha'an
a.k.a. Carnifex sum
Były Członek
Awatar użytkownika
Twierdza: Keld`netrgalaar, Keld`kebmeshgidal
Posty: 633

Re: Zbroja dr. Gotabora

Postprzez Arakh Ha'an » 09 Gru 2016, 01:42

Beskarowy... :D

Image

(ten ciemny ślad na kopule to odbijająca się w niej poręcz od schodów)

Hełm po wyschnięciu (z posta powyżej) został wstępnie oszlifowany, następnie pierwszy raz pomalowany na srebrno i ponownie oszlifowany, tym razem znacznie intensywniej ("placki" ze srebrnej farby zaznaczały wgłębienia w kopule, które należało w czasie tego szlifowania jak najbardziej spłycić). Perfekcyjnie może nie jest, ale tragedii też nie ma. Szew między kopułą a "pasem" bocznym i pyskiem zostanie ucharakteryzowany na spaw (m. in. stąd pierwsza warstwa lakieru w kolorze srebrnym). Być może już jutro całość będzie gotowa...

Pysk jest póki co gładziutki, ale pomalowany finalnie zyska na chropowatości (ta część hełmu nie będzie malowana natryskowo, a ręcznie).
MMCC #2003

Mando'ad draar digu.
Ciekaw jestem, kogo następnego w taki sposób wyrzucicie.
Arakh Ha'an
a.k.a. Carnifex sum
Były Członek
Awatar użytkownika
Twierdza: Keld`netrgalaar, Keld`kebmeshgidal
Posty: 633

Re: Zbroja dr. Gotabora

Postprzez Araxuss » 09 Gru 2016, 03:48

_
Ostatnio edytowany przez Araxuss, 09 Lis 2017, 21:03, edytowano w sumie 1 raz
Araxuss
Były Członek
Posty: 1868

Re: Zbroja dr. Gotabora

Postprzez Merel » 09 Gru 2016, 13:14

przed pomalowaniem kolorkiem porób zamazy silikonem, a jak farba wyschnie to zdejmij ją da fajny efekt odprysków farby na metalu :)

Poniżej masz pokazane o co mi chodzi ;)
https://www.youtube.com/watch?v=6JrjNbIG--U

Nie jestem narzędziem rządu ani nikogo innego. Walka była jedyną rzeczą, w której byłem dobry. Ale ... przynajmniej zawsze walczyłem o to, w co wierzyłem.
Merel
a.k.a. bev
Były Członek
Awatar użytkownika
Miejscowość: Wejherowo
Posty: 1183

Re: Zbroja dr. Gotabora

Postprzez Vassk » 09 Gru 2016, 14:05

Oho, ktoś tu się boi porządnego szlifowania ;P Hełm wygląda naprawdę fajnie, ale sporo (i to naprawdę sporo) traci przez to, że powierzchnia jest w tak wielu miejscach źle wyszlifowana. Cała kopuła i policzki wymagają moim zdaniem jeszcze sporo pracy ze szpachlówką i papierem ściernym...ale pewnie zaraz mi powiesz, że taki był zamysł artystyczny i tak będzie. No to ja Ci powiem, że na własne żądanie oszpecasz sobie kubeł, ale w sumie co mnie to obchodzi ;P

A btw - dawałeś podkład, czy znowu jedziesz na samej srebrnej?

Merel - o fluidzie maskującym to chyba wszyscy tu już słyszeli, a przynajmniej taką mam nadzieję :roll:
Vassk
a.k.a. Nev Vassk'ar
Były Członek
Awatar użytkownika
Twierdza: Keld`netrachoruk
Posty: 793

Re: Zbroja dr. Gotabora

Postprzez Merel » 09 Gru 2016, 17:53

Vassk napisał(a):Merel - o fluidzie maskującym to chyba wszyscy tu już słyszeli, a przynajmniej taką mam nadzieję :roll:


Też mam taką nadzieję, jednakże wolałem powielić poradę ;)

Nie jestem narzędziem rządu ani nikogo innego. Walka była jedyną rzeczą, w której byłem dobry. Ale ... przynajmniej zawsze walczyłem o to, w co wierzyłem.
Merel
a.k.a. bev
Były Członek
Awatar użytkownika
Miejscowość: Wejherowo
Posty: 1183

Re: Zbroja dr. Gotabora

Postprzez Dex » 09 Gru 2016, 21:18

Wygląda dość hełmowo więc ogólnie daje rade, ale... Właśnie, jedno acz znaczące ale. Tak wiem, ta kwestia została już poruszona przez takiego jednego wyżej. Masz na kuble dwie bardzo rożne faktury: gładki hips i poliki z żywicowanego kartonu. I ta różnica jest serio widoczna, tak wisz serio-serio. Nie sądzę, żeby pokrycie wszystkiego farbą zmniejszyło ową widoczność. Porządna porcja szlifowania nie powinna zaszkodzić.

PS.
Szew między kopułą a "pasem" bocznym i pyskiem zostanie ucharakteryzowany na spaw

Jakoś spaw i mando zbroja mi ze sobą nie współgrają, no ale...
Ma voi ridika din mormint, o so razbun au toat puterile intunericului
Single este viata si o sa fie al meu!


czarne na czarnym pisane o zielonym//Dobra władza to martwa władza
Dex
Były Członek
Awatar użytkownika
Miejscowość: Tam gdzie diabeł mówi "Hail to the King"
Posty: 138

Re: Zbroja dr. Gotabora

Postprzez Arakh Ha'an » 10 Gru 2016, 02:41

Cała kopuła i policzki wymagają moim zdaniem jeszcze sporo pracy ze szpachlówką i papierem ściernym...ale pewnie zaraz mi powiesz, że taki był zamysł artystyczny i tak będzie. No to ja Ci powiem, że na własne żądanie oszpecasz sobie kubeł, ale w sumie co mnie to obchodzi ;P

Nie, to nie jest zamysł artystyczny i nie chcę oszpecać sobie kubła. Chcę, by wyglądał jak najlepiej i robię, co mogę.


HIPS rzuca się w oczy, ale docelowo w ogóle nie będzie gładki (malowanie ręczne). Na razie jest samo srebro - by wyraźnie widzieć zagłębienia przy kolejnych iteracjach szlifowania. Policzki szlifowałem już wcześniej kilkakrotnie (bez srebrzeniem), ale jakoś postępów (zmniejszenia chropowatości) w ogóle nie było widać. Spróbuję jeszcze, może coś z tego "wyjdzie" (kopuła wcześniej wyglądała o wiele gorzej, więc może, może...). Przy okazji "pociągnę" jeszcze raz spoiny krawędziowe.

detale na uszach wymagają trochę pracy

Co konkretnie?
MMCC #2003

Mando'ad draar digu.
Ciekaw jestem, kogo następnego w taki sposób wyrzucicie.
Arakh Ha'an
a.k.a. Carnifex sum
Były Członek
Awatar użytkownika
Twierdza: Keld`netrgalaar, Keld`kebmeshgidal
Posty: 633

Re: Zbroja dr. Gotabora

Postprzez Dinuirar » 10 Gru 2016, 15:30

Vassk napisał(a):[...]
Merel - o fluidzie maskującym to chyba wszyscy tu już słyszeli, a przynajmniej taką mam nadzieję :roll:

Nie wiem czy ktoś jeszcze pamięta, ale kiedyś był patent z musztardą jako fluidem :D

Szlifowania przy robieniu hełmu jest niestety dość dużo. MM też mają z tym problem: "bondo, sand, bondo, sand, ..." (szpachlówka, szlifowanie). Bywa nużące.
"He who excels as a warrior does not appear formidable
One who excels in fighting is never aroused in anger
One who excels in defeating his enemy does not join issues"

"Friends don't let friends wear a red shirt on landing-party duty"
Dinuirar
a.k.a. Dinu
Weteran
Awatar użytkownika
Twierdza: Keld`darycuj
Miejscowość: Warszawa/Bydgoszcz
Posty: 1624

Re: Zbroja dr. Gotabora

Postprzez Vassk » 10 Gru 2016, 15:35

Policzki szlifowałem już wcześniej kilkakrotnie (bez srebrzeniem), ale jakoś postępów (zmniejszenia chropowatości) w ogóle nie było widać.

Nic dziwnego skoro szlifujesz zażywicowany karton, lepiej by Ci szło na chociaż cieniutkiej warstwie szpachlówki. Pamiętasz jak zachęcałem Cię do zrobienia policzków z hipsu? No to teraz wiesz już czemu ;)
Spróbuj pokryć też całość paroma warstwami podkładu - i mam tu na myśli prawdziwy podkład, a nie srebrną farbę. Parę takich warstw może to nieco poprawić, bo podkład lepiej uzupełnia wszelkie ślady szlifowania i mini-ubytki, niż zwykła farba.

I przy okazji - jakiej grubości papieru ściernego używasz? Może stąd te problemy z wyszlifowaniem kopuły na gładko? Możesz jechać na zbyt drobnym papierze, a wtedy faktycznie jest to męcząca robota.

HIPS rzuca się w oczy, ale docelowo w ogóle nie będzie gładki (malowanie ręczne)

Jeśli będziesz malował gąbką to możesz uzyskać nieco chropowatą fakturę, ale nie wiem też czy, aż tak zbliżysz się do faktury policzków.

No nic, kombinuj, wierzę, że Ci się uda ;)


Dinuirar napisał(a):Nie wiem czy ktoś jeszcze pamięta, ale kiedyś był patent z musztardą jako fluidem :D.

Ble :P to już pasta do zębów lepsza, a przynajmniej zapach ma nieco mniej...intensywny ;P
Vassk
a.k.a. Nev Vassk'ar
Były Członek
Awatar użytkownika
Twierdza: Keld`netrachoruk
Posty: 793

Re: Zbroja dr. Gotabora

Postprzez Merel » 10 Gru 2016, 18:29

Vassk napisał(a):
Dinuirar napisał(a):Nie wiem czy ktoś jeszcze pamięta, ale kiedyś był patent z musztardą jako fluidem :D.

Ble :P to już pasta do zębów lepsza, a przynajmniej zapach ma nieco mniej...intensywny ;P

Od kiedy zbroja mandalorian pachnie miętą i fiołkami? :P musi być też kilka mniej przyjemnych zapachów :lol:

Nie jestem narzędziem rządu ani nikogo innego. Walka była jedyną rzeczą, w której byłem dobry. Ale ... przynajmniej zawsze walczyłem o to, w co wierzyłem.
Merel
a.k.a. bev
Były Członek
Awatar użytkownika
Miejscowość: Wejherowo
Posty: 1183

Re: Zbroja dr. Gotabora

Postprzez Arakh Ha'an » 10 Gru 2016, 22:29

Z moją kopułą jest obecnie taka sytuacja, że po kilku cyklach paćkania i szlifowania zostało trochę drobnych ubytków (głębokich na dziesiąte, setne części milimetra), zaś dołożenie kolejnej warstwy szpachlówki sprawi, że całość - przynajmniej na potylicy - będzie za duża (na potylicy zresztą już jest za grubo, jej tworząca pokrywa się z tworzącą pasa bocznego hełmu - nie ma tego "schodka"). A cienka warstwa szpachlówki (boki kopuły) zaczynała się wykruszać w trakcie obróbki...

I przy okazji - jakiej grubości papieru ściernego używasz? Może stąd te problemy z wyszlifowaniem kopuły na gładko? Możesz jechać na zbyt drobnym papierze, a wtedy faktycznie jest to męcząca robota.

Obecnie do obróbki zgrubnej używam 150 z własnych zapasów, do wykańczającej - pożyczone 320 i 1000. Jeśli nierówność jest zbyt, powiedzmy, gulowata, wystająca - skrawam ją ostrzem, i dopiero potem szlifuję. Zrobiłem tak już kilka razy i pomogło.

Jeśli będziesz malował gąbką to możesz uzyskać nieco chropowatą fakturę, ale nie wiem też czy, aż tak zbliżysz się do faktury policzków.

Plan zakładał co prawda malowanie pędzlem akrylem, ale gąbką, może, może...

iSpróbuj pokryć też całość paroma warstwami podkładu - i mam tu na myśli prawdziwy podkład, a nie srebrną farbę. Parę takich warstw może to nieco poprawić, bo podkład lepiej uzupełnia wszelkie ślady szlifowania i mini-ubytki, niż zwykła farba.

Spróbuję więc zrobić tak, że najpierw przetrę ponownie łączenia części hełmu i poliki - ten efekt "wysrebrzenia wgłębień" powinien tu się pomocnie ujawnić - a następnie przetrę delikatnie całość i potraktuję kilkoma warstwami podkładu (w międzyczasie dokonując oceny wypełniania wgłębień i szlifując naddatki).


Cieszę się, że chociaż proporcje konstrukcji są dobre :wink: Co prawda, spoglądając na całość z góry, uszy są niesymetryczne (ich kąty nachylenia względem płaszczyzn stycznych do boków hełmu są wyraźnie różne), ale ani z przodu, ani z tyłu tego nie widać.


Przy okazji zdążyłem już sporządzić i prowizorycznie (do zdjęcia z "4" na fejsie) na zwykłą taśmę klejącą wkleić wizjer - przezierne, barwione arkusze plastikowej, sztywnej folii; jeden czerwony (od zewnątrz) i dwa zielone (od wewnątrz). Mnie nie widać, za to ja coś tam widzę - czyli chyba tak, jak powinno być.


No nic, kombinuj, wierzę, że Ci się uda ;)

Dziękować
MMCC #2003

Mando'ad draar digu.
Ciekaw jestem, kogo następnego w taki sposób wyrzucicie.
Arakh Ha'an
a.k.a. Carnifex sum
Były Członek
Awatar użytkownika
Twierdza: Keld`netrgalaar, Keld`kebmeshgidal
Posty: 633

Re: Zbroja dr. Gotabora

Postprzez Vassk » 10 Gru 2016, 23:00

A cienka warstwa szpachlówki (boki kopuły) zaczynała się wykruszać w trakcie obróbki...

Nigdy nie powinno tak się dziać, nawet przy mega cienkich warstwach. Odtłuściłeś i przeszlifowałeś powierzchnię przed nałożeniem szpachlówki?

Plan zakładał co prawda malowanie pędzlem akrylem, ale gąbką, może, może...

Pędzlem mogłoby być ciężko uzyskać taki efekt, ale jeśli podziabiesz trochę tą gąbką to może to wyjść przyzwoicie. Malowałem tak co niektóre (mniejsze) elementy i wychodziły bardzo przyzwoicie. Z tym, że używałem emalii (znacznie gęstszej od farb akrylowych), no ale efekt powinien być podobny.

Co prawda, spoglądając na całość z góry, uszy są niesymetryczne

O ile asymetryczność nie jest jakoś bardzo rażąca to nie ma co się martwić. Hełm Boby też był krzywy jak cholera, więc wiesz ;)

Obecnie do obróbki zgrubnej używam 150 z własnych zapasów, do wykańczającej - pożyczone 320 i 1000

Do twardej szpachlówki (a ta z włóknem szklanym taka jest) śmiało możesz zejść do 100/120. Ślady szlifowania łatwo usuniesz 320, a będzie Ci tak łatwiej niż na zbyt drobnym papierze. I przy okazji - kup sobie parę gąbek ściernych, lepiej się sprawdzają do wstępnego szlifowania takich dużych powierzchni jak kopuła.
Vassk
a.k.a. Nev Vassk'ar
Były Członek
Awatar użytkownika
Twierdza: Keld`netrachoruk
Posty: 793

Re: Zbroja dr. Gotabora

Postprzez Arakh Ha'an » 10 Gru 2016, 23:21

Nigdy nie powinno tak się dziać, nawet przy mega cienkich warstwach. Odtłuściłeś i przeszlifowałeś powierzchnię przed nałożeniem szpachlówki?

Plastik był umyty, suchy i przeszlifowany; wykruszenia pojawiały się na krawędziach bardzo cieniutkich (tak poniżej 0,2 mm) acz nierównych warstewek nakładanego materiału. Aczkolwiek problem dało się prędko opanować; może to po prostu dlatego, że substancja na tamtych krawędziach zaschła nie będąc przyklejoną do substratu... W każdym razie póki co się to nie powtarza.

Do twardej szpachlówki (a ta z włóknem szklanym taka jest) śmiało możesz zejść do 100/120. Ślady szlifowania łatwo usuniesz 320, a będzie Ci tak łatwiej niż na zbyt drobnym papierze. I przy okazji - kup sobie parę gąbek ściernych, lepiej się sprawdzają do wstępnego szlifowania takich dużych powierzchni jak kopuła.

OK... Takie gąbki kiedyś miałem, powinny jeszcze gdzieś być; może mi się uda je odszukać :)
MMCC #2003

Mando'ad draar digu.
Ciekaw jestem, kogo następnego w taki sposób wyrzucicie.
Arakh Ha'an
a.k.a. Carnifex sum
Były Członek
Awatar użytkownika
Twierdza: Keld`netrgalaar, Keld`kebmeshgidal
Posty: 633

Re: Zbroja dr. Gotabora

Postprzez Arakh Ha'an » 11 Gru 2016, 20:56

Zmieniłem trochę plan - po ponownym przeszlifowaniu i obejrzeniu krzywizny kopuły dojrzałem, że jest ona niesymetryczna pod pewnym kątem (na tyle, że to widać). Podjąłem decyzję o ponownym użyciu szpachlówki.

Tym razem szpachlówka "Finishing putty" - efekt - bez porównania z tym, co było wcześniej. Warto było (...się posłuchać :P ).
Co prawda w kilku miejscach jej warstwa była na tyle cieniutka, że się zwyczajnie zdarła w trakcie obróbki, ale to nie problem - jeśli miejsca te będą widoczne po finalnym malowaniu hełmu, potraktuję je srebrną farbą jako "wgłębienia-odpryski".

Kopuła obrabiana najpierw poprzez skrawanie naddatku ostrzem, potem szlifowanie 150 (poliki bez szpachlowania - poza "szwami" przy pysku, które zyskały odrobinę popaciania szpachlą - szlifowane 150); następnie całość wykańczana 320 i 1000, na koniec dokładnie wytarta.

Plus malowanie podkładem; efekt:

Image

Powinno być dobrze...?
MMCC #2003

Mando'ad draar digu.
Ciekaw jestem, kogo następnego w taki sposób wyrzucicie.
Arakh Ha'an
a.k.a. Carnifex sum
Były Członek
Awatar użytkownika
Twierdza: Keld`netrgalaar, Keld`kebmeshgidal
Posty: 633

Re: Zbroja dr. Gotabora

Postprzez Dinuirar » 11 Gru 2016, 21:53

Moim zdaniem wygląda dużo lepiej.

Jakim ostrzem to skrawałeś?
"He who excels as a warrior does not appear formidable
One who excels in fighting is never aroused in anger
One who excels in defeating his enemy does not join issues"

"Friends don't let friends wear a red shirt on landing-party duty"
Dinuirar
a.k.a. Dinu
Weteran
Awatar użytkownika
Twierdza: Keld`darycuj
Miejscowość: Warszawa/Bydgoszcz
Posty: 1624

Re: Zbroja dr. Gotabora

Postprzez Arakh Ha'an » 11 Gru 2016, 22:16

Pojedynczym ostrzem dużych nożyc :P Grube i twarde, nieodkształcające się, łatwo nim manipulować.
MMCC #2003

Mando'ad draar digu.
Ciekaw jestem, kogo następnego w taki sposób wyrzucicie.
Arakh Ha'an
a.k.a. Carnifex sum
Były Członek
Awatar użytkownika
Twierdza: Keld`netrgalaar, Keld`kebmeshgidal
Posty: 633

Re: Zbroja dr. Gotabora

Postprzez Vassk » 12 Gru 2016, 00:30

No jasne, że lepiej ;) zwłaszcza te policzki. Zawsze warto posiedzieć nad takimi rzeczami dłużej, bo efekty mówią same za siebie.
Ja bym jeszcze trochę go dopieścił na łączeniach, ale już teraz nie ma tragedii. Zeszlifuj też te nacieki podkładu drobnym papierem. Generalnie jeszcze trochę miłości i będzie z tego fajny hełm, kto wie, może godny psk :wink:
Vassk
a.k.a. Nev Vassk'ar
Były Członek
Awatar użytkownika
Twierdza: Keld`netrachoruk
Posty: 793

Re: Zbroja dr. Gotabora

Postprzez Arakh Ha'an » 12 Gru 2016, 23:01

Zeszlifowałem nacieki, potraktowałem go dwoma warstwami czarnego lakieru (w międzyczasie zeszlifowując zacieki) plus parę czarnych psiknięć wykańczających, obecnie paszczka "jest wybielana" - na razie pierwsza warstwa akrylu, może będzie jeszcze jedna. Potem oczywiście wklejenie wizjera i mocowań na głowę wewnątrz kopuły.

Image

Zaczynam się powolutku jarać... (T)
MMCC #2003

Mando'ad draar digu.
Ciekaw jestem, kogo następnego w taki sposób wyrzucicie.
Arakh Ha'an
a.k.a. Carnifex sum
Były Członek
Awatar użytkownika
Twierdza: Keld`netrgalaar, Keld`kebmeshgidal
Posty: 633

Re: Zbroja dr. Gotabora

Postprzez Merel » 12 Gru 2016, 23:48

[T] :like

Nie jestem narzędziem rządu ani nikogo innego. Walka była jedyną rzeczą, w której byłem dobry. Ale ... przynajmniej zawsze walczyłem o to, w co wierzyłem.
Merel
a.k.a. bev
Były Członek
Awatar użytkownika
Miejscowość: Wejherowo
Posty: 1183

Re: Zbroja dr. Gotabora

Postprzez Arakh Ha'an » 14 Gru 2016, 04:05

Dołożyłem hełmowi wizjer i mocowania głowy wewnątrz kopuły. Wyciągnąłem z szafy zbroję, która miała premierę na Pyrkonie, odświeżyłem jej malowanie i jutro (na premierę Łotra 1 późnym wieczorem w kinie w centrum Arkadia w Warszawie) będę cały zestaw na sobie testował - z tym, że będzie to wersja hełm + zbroja + skóra.

Taki MotoMando. Pierwsze przymiarki już zrobione, i wygląda to dosyć strasznie (połączenie istoty w skórze i zbroi z białym szkieletem...). W sumie dobrze :D Napiszę pewnie o tej wersji zbroi oddzielny temat.
MMCC #2003

Mando'ad draar digu.
Ciekaw jestem, kogo następnego w taki sposób wyrzucicie.
Arakh Ha'an
a.k.a. Carnifex sum
Były Członek
Awatar użytkownika
Twierdza: Keld`netrgalaar, Keld`kebmeshgidal
Posty: 633

Re: Zbroja dr. Gotabora

Postprzez Vassk » 14 Gru 2016, 18:54

Czekam na fotki ;)

Napiszę pewnie o tej wersji zbroi oddzielny temat.

Jeśli nie jest to zupełnie inna zbroja (a nie jest, bo dzieli części z tą podstawową i rzeźnikiem) to proszę nie rób bałaganu w tym dziale. Napisz o niej tutaj, zamiast zakładać kolejny temat ;)
Vassk
a.k.a. Nev Vassk'ar
Były Członek
Awatar użytkownika
Twierdza: Keld`netrachoruk
Posty: 793

Re: Zbroja dr. Gotabora

Postprzez Arakh Ha'an » 15 Gru 2016, 04:47

Dobra, mogę napisać tutaj ;)

W zbrojce było mi nader przyjemnie, aczkolwiek chyba wymienię rzepy pod pachami na zamki błyskawiczne lub dołożę do rzepów blaszane zatrzaski - zapięcie się, mając za ubranie podzbrojne motocyklową skórę, było dość ekwilibrystyczne, zaś rzepy miały troszkę tendencję do rozrywania się - ale się udało (udawało) :)

Ogólnie - podsumowując "projekt MotoMando" - miałem na sobie ramoneskę z zapiętymi połami, spodnie motocyklowe sznurowane po bokach (wiem, wiem, sznurówki ble, ale musiałem jakoś przeżyć :P ) i glany zapinane na klamry (te same, co na Pyrkonie, ale z cholewami schowanymi pod nogawkami spodni). Podniesiony kołnierz ramoneski doskonale sprawdził się jako kołnierz zakrywający szyję pod hełmem - nawet, gdy unosiłem głowę, nie było widać ciała. Kamizelka ze zbroją (tylko płyty przednie - piersiowe, obojczyk, diament, brzuszna - plus naramienniki) nie sięgała do końca kurtki, więc by wypełnić przestrzeń między jej paskiem a dolną krawędzią kamizelki, założyłem jeszcze jeden z pasów z mojej kolekcji (wzór polski, ze srebrnymi metalowymi częściami, z gładkiej skóry). Brakowało karwaszy, płyt na nogi, płyty naplecnej... Ale na to jeszcze (teraz?) przyjdzie czas (zwłaszcza, że wzorniki są gotowe) ;)

Nie brałem ze sobą żadnej broni - dla bezpieczeństwa ;) Rękawice te biało-czerwone. Sierść w formie kuca dyndała na plecach, musiałem obniżyć miejsce związania, by hełm zmieścił mi się na głowę. Siedziało się całkiem wygodnie i nie było - mimo moich początkowych przewidywań - za gorąco. Płyta obojczyka nawet nie podduszała. Film oczywiście oglądany bez hełmu :P

Ogólnie skóra jako ubranie podzbrojne sprawdziła się super. Bolałem nad brakiem płyt innych niż przednie na kamizelce, brakiem broni i brakiem kamy (która - będąc filcową - zdecydowanie do skóry nie pasowała), jednak test wypadł IMO nader pozytywnie i sądzę, że będę dalej rozwijał wersję zbroi MotoMando :D

Jedno z pierwszych zdjęć (niedługo powinny do mnie spłynąć następne): :mytho



BTW - gdy odmalowywałem wzór na płytach na kamizelce (malując przy okazji na biało pokrywę układu scalonego z rozkazami BIOS na diamenciku), sprawdziłem w Atlasie Anatomii autorstwa Sinelnikova dokładnie budowę ludzkiej klatki piersiowej - wyszło, że liczba "tych dużych" żeber się względnie zgadza. Mało tego, gdyby płyty były mniejsze, wszystkie "większe" żebra nie zmieściłyby się. W sumie może być to jakieś w miarę... ee.. Sensowne wytłumaczenie, dlaczego moje płyty te mają taki a nie inny (wydłużony) kształt ;)


I przy okazji... Chyba można już powoli się pokusić o stwierdzenie, że mamy już drugi (?) sprawny hełm egzekutorski w M'Y :D
MMCC #2003

Mando'ad draar digu.
Ciekaw jestem, kogo następnego w taki sposób wyrzucicie.
Arakh Ha'an
a.k.a. Carnifex sum
Były Członek
Awatar użytkownika
Twierdza: Keld`netrgalaar, Keld`kebmeshgidal
Posty: 633

Re: Zbroja dr. Gotabora

Postprzez Arakh Ha'an » 16 Gru 2016, 00:45

Jeszcze kilka zdjęć - nie za dobrej jakości (złe warunki oświetleniowe), ale prezentujące coś więcej z całej sylwetki:

Aruetii z parasolką zaczyna nadużywać mandocierpliwości...


Zbliżenie na całość; szkoda, że poruszone... :|


Przy braku broni każda broń jest dobra... Nawet parasolka. Dziwnym trafem aruetii gdzieś zniknął...
MMCC #2003

Mando'ad draar digu.
Ciekaw jestem, kogo następnego w taki sposób wyrzucicie.
Arakh Ha'an
a.k.a. Carnifex sum
Były Członek
Awatar użytkownika
Twierdza: Keld`netrgalaar, Keld`kebmeshgidal
Posty: 633

Re: Zbroja dr. Gotabora

Postprzez Vassk » 16 Gru 2016, 10:43

Z hełmem wszystko wygląda lepiej ;P W zasadzie to ta skóra prezentuje się lepiej od Twojego standardowego kombinezonu, może przerzucisz ją do podstawowej wersji zbroi?
No i zrób jeszcze jakieś przyzwoite karwasze i plecy, a będzie dobrze. Plus jakiś pełniejszy ochraniacz krocza by się przydał.
Pomyśl też o innych rękawiczkach, te prezentują się dość średnio.

I jeszcze jedno - przypomnij mi, z czego jest ten wizjer? Bo wygląda na trochę zbyt czerwony, prawie jak soczewki Vadera z R1 ;P
Vassk
a.k.a. Nev Vassk'ar
Były Członek
Awatar użytkownika
Twierdza: Keld`netrachoruk
Posty: 793

Re: Zbroja dr. Gotabora

Postprzez Arakh Ha'an » 16 Gru 2016, 15:24

Właśnie poważnie zastanawiam się nad tym, by przerzucić skórę do podstawowej wersji zbroi... Pytanie tylko, co w lato - ugotuję się, mając na sobie coś takiego... Aczkolwiek może da się coś z tym zrobić. Sądzę, że obecnie rozwijana (w pierwszej kolejności) w zbroi podstawowej będzie wersja ze skórą :mytho

Rękawiczki są faktycznie trochę zbyt czerwone, pomyślę, jak je lepiej adaptować.

Wizjer jest z przezroczystej, barwionej, sztywnej folii; ma łącznie trzy warstwy (zewnętrza - czerwona i dwie wewnętrzne - zielone).
MMCC #2003

Mando'ad draar digu.
Ciekaw jestem, kogo następnego w taki sposób wyrzucicie.
Arakh Ha'an
a.k.a. Carnifex sum
Były Członek
Awatar użytkownika
Twierdza: Keld`netrgalaar, Keld`kebmeshgidal
Posty: 633

Re: Zbroja dr. Gotabora

Postprzez Vassk » 16 Gru 2016, 16:18

Problem z rękawiczkami jest taki, że są w ogóle nie zmodyfikowane. Od razu widać, że są to zwykłe rękawiczki z Casto za dychę i każda oglądająca Cię osoba to zauważy, a to trochę psuje efekt kolesia, który ma wyglądać na "kosmicznego wojownika" :P

Wizjer jest z przezroczystej, barwionej, sztywnej folii; ma łącznie trzy warstwy (zewnętrza - czerwona i dwie wewnętrzne - zielone).

Jak to się w środku trzyma? Bez problemu czy lata przy gwałtowniejszych ruchach głową?

Pytanie tylko, co w lato - ugotuję się, mając na sobie coś takiego.

W zbroi zawsze jest ciepło, naucz się z tym walczyć ;P
Vassk
a.k.a. Nev Vassk'ar
Były Członek
Awatar użytkownika
Twierdza: Keld`netrachoruk
Posty: 793

Re: Zbroja dr. Gotabora

Postprzez Arakh Ha'an » 16 Gru 2016, 21:32

Mam jeden pomysł odnośnie rękawiczek, ale to troszkę później - muszę dobrać się z aparatem do mojej kurtki puchowej.

Wizjer jest wklejony "na sztywno", nie rusza się przy ruchach głową, problemów ni ma.
MMCC #2003

Mando'ad draar digu.
Ciekaw jestem, kogo następnego w taki sposób wyrzucicie.
Arakh Ha'an
a.k.a. Carnifex sum
Były Członek
Awatar użytkownika
Twierdza: Keld`netrgalaar, Keld`kebmeshgidal
Posty: 633

Re: Zbroja dr. Gotabora

Postprzez Arakh Ha'an » 17 Gru 2016, 02:01

W zbroi zawsze jest ciepło, naucz się z tym walczyć ;P

Mocy inżyniera, działaj...!
(tum tum tum tum
tum tum tuuummm...!)
:P

Na początek powinno wystarczyć zmniejszenie grubości warstw pod skórą. Potem się zobaczy...


Co do rękawiczki i mojej puchówki - moja puchóweczka posiada rękawy, których podszewka jest zakładana na rękę - przypomina to trochę ten tzw. karwasz rycerski:

Image

(na zdjęciu rękawiczka skórzana - drugi typ rękawiczki z Pyrkonu)
Zrobiłbym coś takiego z czarnego skaju (którego jeszcze mam dużo - zrobiłem ostatnio remanent) do mojej zbroi i białych rękawiczek - powinno prezentować się całkiem nieźle. Przy okazji wyeliminuje to "wyłażenie na wierzch" rzepów lub krawędzi rękawiczek.
MMCC #2003

Mando'ad draar digu.
Ciekaw jestem, kogo następnego w taki sposób wyrzucicie.
Arakh Ha'an
a.k.a. Carnifex sum
Były Członek
Awatar użytkownika
Twierdza: Keld`netrgalaar, Keld`kebmeshgidal
Posty: 633

PoprzedniaNastępna

Wróć do Beskar'gam

Kto jest na forum

Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zarejestrowanych użytkowników