Wizjer #15: Malowanie zbroi — maskowanie czy indywidualność?

Miejsce skupiające tematy powstałe w ramach projektów o takiej samej nazwie.

Moderatorzy: Kuel, KEDIN

Wizjer #15: Malowanie zbroi — maskowanie czy indywidualność?

Postprzez Arneun » 24 Lut 2019, 01:45

Na stronie wylądował kolejny Wizjer, o czym oczywiście informuję ze sporym opóźnieniem (taki miesiąc), więc osoby regularnie wchodzące na stronę (albo sprawdzające czy teksty faktycznie lądują 20. jak powiedziałem, że będą) mogą czytać.

Czytajcie, bawcie się dobrze i może pomyślcie o kolejnym temacie.
A no właśnie — i dyskutujcie.
http://www.mandayaim.com/n776,Wizjer_Manda_Yaim_15
"Come winter, come slaughter
The right to existence has been won
Come falling star or scorching flame
Worlds will survive, life finds a way "
Arneun
Mando'ad
Miejscowość: Wrocław
Posty: 170

Re: Wizjer #15: Malowanie zbroi — maskowanie czy indywidualność?

Postprzez Sh'ehn » 24 Lut 2019, 14:50

Pomysł "zmywalnego" kamuflażu jest świetny : )

Co do różowej zbroi - idea odważna i szalona; nosi znamiona radosnej fantazji. Przypomina mi się cytat z Mandalorian. People and culture (tłumaczenie z naszej bzy cytatów) : "Podczas gdy inni żołnierze są za kamuflażem, Mandalorianie nie wydają się tym zbytnio przejmować. Czym innym jest widzieć nas nadchodzących, a czym innym coś z tym zrobić, jak mówi popularne mandaloriańskie przysłowie". Choć z drugiej strony <myśli o zbroi Cassusa Fetta z KotORa; nie wspominając o Sabine> zwyczaj malowania pancerzy na różowo wydaje się mieć długą i chwalebną tradycję. I... mam wrażenie, że taka kolorystyka ma większy potencjał, by siać panikę w szeregach wroga, niż standardowe "demoniczne" czernie i czerwienie. No bo pomyślcie - jak dini`la trzeba być, by malować zbroję na jaskraworóżowo? Po takim przeciwniku nie wiadomo czego się spodziewać.


Hm... przychodzi mi do głowy coś na kształt teorii spiskowej - ciekawe czy problemy, jakie generował różowy pancerz Cassusa Fetta mogły być ukrytym motywem stojącym za propozycją uniformizacji pancerzy?
"We`re perfectly harmless, unfortunately." - Doctor Who
Sh'ehn
Mando'ad
Awatar użytkownika
Posty: 576

Re: Wizjer #15: Malowanie zbroi — maskowanie czy indywidualność?

Postprzez Merel » 26 Lut 2019, 18:23

Ejże!!!! Z głowy mi to wyleciało i temat niesamowicie ciekawy przeleciał mi przed nosem :(
Spock!
Ene, due, rike, fake, co to jest za język?
Merel
a.k.a. bev
Mando'ad
Awatar użytkownika
Miejscowość: Wejherowo
Posty: 764

Re: Wizjer #15: Malowanie zbroi — maskowanie czy indywidualność?

Postprzez Sh'ehn » 26 Lut 2019, 18:57

Merel napisał(a):Ejże!!!! Z głowy mi to wyleciało i temat niesamowicie ciekawy przeleciał mi przed nosem :(


Cóż, cały czas masz okazję żeby podyskutować na forum. T <Czeka z niecierpliwością by dowiedzieć się co o malowaniu zbroi myśli Merel San>
"We`re perfectly harmless, unfortunately." - Doctor Who
Sh'ehn
Mando'ad
Awatar użytkownika
Posty: 576

Re: Wizjer #15: Malowanie zbroi — maskowanie czy indywidualność?

Postprzez Merel » 28 Lut 2019, 12:33

Do jutra powinienem umieścić tutaj swoją opinię w tym temacie :)
Spock!
Ene, due, rike, fake, co to jest za język?
Merel
a.k.a. bev
Mando'ad
Awatar użytkownika
Miejscowość: Wejherowo
Posty: 764

Re: Wizjer #15: Malowanie zbroi — maskowanie czy indywidualność?

Postprzez Mahiyana » 14 Mar 2019, 10:09

No i gdzie jest opinia Merela? :)

Ja osobiście uważam, że każdy odpowiada za swoją zbroję. Można malować na jaskrawe kolory, można używać kamuflażu, a można zmieniać zdanie co tydzień jak tylko ma się czas na zmiany :D
Image
Mahiyana
Mand'alor
Awatar użytkownika
Miejscowość: Wrocław
Posty: 1559

Re: Wizjer #15: Malowanie zbroi — maskowanie czy indywidualność?

Postprzez Sh'ehn » 14 Mar 2019, 12:25

Mahiyana napisał(a):...można zmieniać zdanie co tydzień jak tylko ma się czas na zmiany :D


(Słówko na marginesie, w kwestii malowania, ale z dala od tematu oczekiwania na wypowiedź Merela)

W REBELS bardzo mi się podoba to, że zmiany w wyglądzie zbroi Sabine zostały rozłożone w czasie. To znaczy, mam na myśli, że zamiast wymienić wszystkie płytki na raz, zaplanowano kilka etapów malowania, tak, że przejście od jednej wersji `gamu do drugiej dokonywało się stopniowo, na przestrzeni kilku odcinków.

I o tym chyba nikt z nas nie napisał - że malowanie może być też wypadkową wielu drobnych zmian; podporządkowanych jakiemuś jednemu planowi lub niezależnych od siebie. Że może to być dłuższy proces, a nie efekt jednego wydarzenia/jednej decyzji. Przyznam się, że długo traktowałam nowe barwy jak otwarcie kolejnego etapu życia, kamień milowy, zresztą, widać to w moim wizjerze - ale jestem świadoma, że to dość... niepełne i ograniczone postrzeganie zjawiska. (Już nie mówiąc o tym, że nieprawdopodobne - z tego, co zauważyłam, rzadko projektowanie zatrzymuje się na jednym źródle inspiracji, a pierwszy projekt okazuje się ostatecznym).
"We`re perfectly harmless, unfortunately." - Doctor Who
Sh'ehn
Mando'ad
Awatar użytkownika
Posty: 576

Re: Wizjer #15: Malowanie zbroi — maskowanie czy indywidualność?

Postprzez Mahiyana » 14 Mar 2019, 12:43

Powiem szczerze, że zmiana koloru włosów Sabine skutecznie odwróciła moją uwagę od stopniowych zmian na jej pancerzu ^^
Trzeba będzie obejrzeć Rebeliantów jeszcze raz (a w szczególności w końcu skończyć ostatni sezon) :D
Image
Mahiyana
Mand'alor
Awatar użytkownika
Miejscowość: Wrocław
Posty: 1559

Re: Wizjer #15: Malowanie zbroi — maskowanie czy indywidualność?

Postprzez Merel » 16 Mar 2019, 03:54

Już jest opinia Merela, Mah :*

Malowanie zbroi to indywidualna sprawa każdego z osobna. Najczęściej malowano zbroję kolorami klanu jednakże często wojownicy malują je kolorami danego otoczenia robiąc swoistą maskałatę na zbroi. Jeszcze inni malują "jaskrawo", żeby się wyróżnić. Przyklad z życia nie mando i nie sw: Czerwony Baron. W czasie pierwszej wojny światowej niemce mieli pewnego barona, na dodatek wybitnego lotnika. Manfred Albrecht Freiherr von Richthofen. Był takim w sam powietrznym, że pomalował swoją maszynę na czerwono
Image

Zrobił to tylko po to aby wrogom dać do zrozumienia kto właśnie wszedl do gry w podniebnym meczu. Był to jego element walki psychologicznej. Jednych odstraszał, a innych wabil jak gnijące owoce muchy octówki. Zapaleni piloci chcący go pokonać byli tak zaślepieni żądzą, zemsty i okrycia się chwalą, że popełniali masę błędów które to ów baron wykorzystywał. Niestety/stety znalazł się pewnego dnia młody pilot który strącił maszynę Czerwonego Barona, nie mając pojęcia o tym kogo pokonał. Mimo tego, że baron poległ, to pamięć o nim będzie żywa już zawsze.

Prawdziwi kozacy nie kryją się po krzakach.

No i to by było na tyle ;)
Spock!
Ene, due, rike, fake, co to jest za język?
Merel
a.k.a. bev
Mando'ad
Awatar użytkownika
Miejscowość: Wejherowo
Posty: 764

Re: Wizjer #15: Malowanie zbroi — maskowanie czy indywidualność?

Postprzez Mahiyana » 17 Mar 2019, 19:36

Trochę jak barwy osy czy szerszernia - uważaj z kim zadzierasz :)
Image
Mahiyana
Mand'alor
Awatar użytkownika
Miejscowość: Wrocław
Posty: 1559

Re: Wizjer #15: Malowanie zbroi — maskowanie czy indywidualność?

Postprzez Merel » 17 Mar 2019, 22:57

No dokładnie :) ewentualnie jak myrmidoni że starożytnej Grecji
Spock!
Ene, due, rike, fake, co to jest za język?
Merel
a.k.a. bev
Mando'ad
Awatar użytkownika
Miejscowość: Wejherowo
Posty: 764

Re: Wizjer #15: Malowanie zbroi — maskowanie czy indywidualność?

Postprzez Sh'ehn » 22 Mar 2019, 04:59

Mahiyana w raporcie napisał(a):Do tego pojawił się kolejny Wizjer Manda`Yaim dotyczący kwestii malowania swojej zbroi.

Tak mnie zaczęło zastanawiać wyrażenie " malowania swojej zbroi". Ogółem, wiem, że pewnie chodziło o "malowanie" w znaczeniu "barwy", "wzór"; ale w pierwszym odruchu pomyślałam o czynności malowania - i zaczęłam się zastanawiać, czy każdy koniecznie musiał malować swoją zbroję (własnoręcznie)?

To znaczy - pozwolenie komuś na pomalowanie swojej zbroi, zostawienie po sobie śladu, jest motywem mającym mocną symboliczną wymowę. (Swoją drogą, Mahiy`ika, Twoja historia postaci aż się prosi, by się do niej odnosić w temacie malowania `gamu... <patrzy na Mah z nadzieją na rozwinięcie tematu> : ) Ciekawą koncepcją, według mnie, przynajmniej, byliby Mandalorianie, którzy zawodowo zajmowaliby się malowaniem zbroi. Konkretniej zastanawiałabym się nad tym, czy istniałby jakiś katalog wzorów (i czy byłaby "moda" na poszczególne), czy wyróżniałoby się style malowania. Albo czy wreszcie ktoś wpadłby na pomysł, by zautomatyzować proces i zatrudnić droidy - bo, muszę przyznać, zawsze wyobrażałam sobie "ręczne" malowanie `gamu, jak przy robieniu takiego cosplayowego; a i Sabine jakoś umocniła tę wizję.

A przecież wykorzystanie droidów do malowania byłoby niegłupie - zacznę od tego, że farby, które byłyby odpowiednio odporne na trudy życia Mando`ade, zwłaszcza tych, którzy na życie zarabiali jako najemnicy, miały prawdopodobnie dość intensywnie pachnące, toksyczne opary. I nawet gdyby założyć, że opracowano farby nie szkodzące ludziom, tacy kalmarianie czy nautolanie mogli by mieć problem wynikający z bardziej wrażliwych błon śluzowych. Druga rzecz to estetyka - zaprogramowanie droida powinno być łatwiejsze niż męczenie się z odręcznym malowaniem skomplikowanych wzorów; poza tym miałoby się gwarancję, że farba zostanie nałożona równo, bez pęcherzyków. Droid też miałby mniejsze trudności z pracą w sterylnych warunkach (kto, malując `gam na dworze, miał okazję doświadczyć "uroków" lekkiej wiosennej/letniej bryzy, przynoszącej, oprócz orzeźwiającego chłodu, piasek, kurz, paproszki i kocie włoski zrozumie, czemu sterylne warunki są istotne).

(Wizjery sprawiają, że zaczynam się zastanawiać nad zawodowymi alternatywami dla Mandalorian, którzy nie dziedziczyli farm, a nie chcieli zostawać przemytnikami, łowcami nagród czy najemnikami).
"We`re perfectly harmless, unfortunately." - Doctor Who
Sh'ehn
Mando'ad
Awatar użytkownika
Posty: 576

Re: Wizjer #15: Malowanie zbroi — maskowanie czy indywidualność?

Postprzez Merel » 22 Mar 2019, 11:22

Sh'ehn napisał(a): Droid też miałby mniejsze trudności z pracą w sterylnych warunkach (kto, malując `gam na dworze, miał okazję doświadczyć "uroków" lekkiej wiosennej/letniej bryzy, przynoszącej, oprócz orzeźwiającego chłodu, piasek, kurz, paproszki i kocie włoski zrozumie, czemu sterylne warunki są istotne).


Oj tak. Sterylne warunki do malowania to podstawa. Oprócz tego co pisałaś częstym problemem są też inne czynniki. Wilgotność powietrza, temperatura otoczenia podczas malowania oraz schnięcia też ma duży wpływ na efekt końcowy.
Spock!
Ene, due, rike, fake, co to jest za język?
Merel
a.k.a. bev
Mando'ad
Awatar użytkownika
Miejscowość: Wejherowo
Posty: 764


Wróć do Okiem\Wizjerem Manda`Yaim

Kto jest na forum

Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zarejestrowanych użytkowników

cron